Cena obecności. Malarstwo na I Ogólnopolskiej Wystawie Plastyki w 1950 roku
Anna Agnieszka Szablowska
Książka opisuje sytuację malarstwa bezpośrednio po zadekretowaniu realizmu socjalistycznego i organizacji w trybie niemal natychmiastowym I Ogólnopolskiej Wystawy Plastyki w 1950 r. W centrum uwagi partyjnych reformatorów sztuki znalazło się malarstwo stanowiąc właściwy „motor” socrealistycznego dyskursu na przełomie 1949 i 1950 r. Ta najbardziej „osobista” z plastycznych dyscyplin, niekiedy arbitralnie dystansująca się od widza, nie przystawała w swym formalnym zróżnicowaniu do zakładanej unifikacji sztuki. Tymczasem to właśnie malarstwo stanowiło największy dział ekspozycji, liczący blisko 400 obrazów, z których w powszechnej pamięci przetrwały nieliczne: Manifest Wojciecha Weissa, Towarzysz Bierut wśród robotników Włodzimierza Zakrzewskiego czy Podaj cegłę Aleksandra Kobzdeja. Inne, często wstydliwie skrywane przez samych autorów, ignorowane przez badaczy, rozproszone po muzealnych magazynach, znalazły się poza obszarem wszelkiego zainteresowania. Niechciane, skompromitowane, popadły z czasem w zupełny niebyt. Autorka odkrywa je „na nowo” bazując na niepublikowanym źródłowym materiale ikonograficznym oraz tekstowym przechowywanym w Instytucie Sztuki PAN. Pochodzi on z początków działalności placówki (wówczas Państwowego Instytutu Sztuki), która od 1949 r. nadzorowała reformę sztuki i dokumentowała propagujące socrealizm Ogólnopolskie Wystawy Plastyki. Podobny zbiór nie istnieje w żadnej innej placówce naukowej czy muzealnej, lecz uznany za relikt opresyjnego systemu pozostawał na marginesie wielokierunkowych zasobów fotograficznych obecnego IS PAN. Zaistniał w XXI w. za sprawą technologii cyfrowej, jako nowoczesne elektroniczne „archiwum socrealizmu” z niemal kompletną panoramą produkcji plastycznej lat 1950-1954. Pozyskany materiał znacząco poszerzył perspektywę badawczą, wskazując na nierozpoznane obszary zjawiska, przez dekady postrzeganego jako stylistyczny monolit, a w istocie obejmującego szerokie spektrum skomplikowanych i często sprzecznych procesów.
Reprodukowane w książce czarno-białe kadry z I OWP z niemal „operacyjną” dokładnością opowiadają o tym, co się naprawdę wydarzyło w sferze malarstwa w roku 1950, potwierdzając, że dominował nastrój zaskoczenia i dezorientacji spowodowany niejasnymi kryteriami oraz ich niejednoznacznym rozumieniem. Powstały wówczas obrazy osobliwe, często wręcz kuriozalne, lecz innym razem z kolei, jakby na przekór okolicznościom, artystycznie wartościowe. Każdy z nich to odrębna historia, jednostkowy dramat artysty wynikający z przymusu tworzenia w ściśle określony sposób.
Eksploracja archiwaliów obnaża również metody administrowania twórczością, pozwalając na znacznie więcej niż ustalenie oficjalnego składu pierwszej wystawy socrealizmu, wykazu nazwisk i tytułów prac. Zaistniała m.in. możliwość szerszej identyfikacji malarzy programowo wykluczonych z oficjalnego nurtu, a bezcennym źródłem informacji są tendencyjne wywiady z artystami, ukierunkowane ideologicznie komentarze analizujące obrazy pod kątem ich przydatności propagandowej oraz punktujące w literalny sposób uchybienia. Jest to materiał kompletny, obejmujący zarówno warstwę oficjalną, jak i zakulisową, działu malarstwa I OWP, „awers i rewers” wydarzenia, które było w istocie polem doświadczalnym dla egzekutorów radzieckiej formuły twórczej. Jego rekonstrukcja nie powstała po to, by rewidować przyjęte ustalenia na temat socrealizmu, lecz by naświetlić jego nierozpoznane aspekty. Inaczej mówiąc, by zgodnie z myślą Waltera Benjamina, oddać sprawiedliwość prawdzie, że niczego, co się kiedykolwiek zdarzyło, nie należy spisywać na straty.






